Listwy przypodłogowe jak wszystko inne w mieszkaniu się brudzić. By wyglądały przez cały czas dobrze, wymagają odpowiedniej konserwacji. Trzeba przeprowadzać ją regularnie, by nie dopuścić do nagromadzenia się brudu, który będzie trudno usunąć. O czym trzeba pamiętać? Jak to robić w sposób bezpieczny?
Przede wszystkim – delikatnie
Listwy przypodłogowe mdf oraz drewniane są dość delikatne. Listwy z mdf wymagają mniej troskliwej pielęgnacji niż naturalne drewno, ale wciąż powinno się do niej podchodzić z pewną rezerwą. Najlepszym rozwiązaniem jest użycie miękkiej szmatki lub gąbki oraz rozcieńczonego detergentu – może to być szare mydło albo nawet płyn do mycia naczyń. Kluczowe jest jednak nieprzemaczanie listwy. Płynu powinno na niej być tylko tyle, by była wilgotna. Mdf pod wpływem działania dużej ilości wody może się rozwarstwiać, a okleina odklejać. Jeszcze gorzej nadmiar wody zniesie listwa wykonana z prawdziwego drewna. Stąd też – w obu przypadkach najważniejszy jest umiar.
Bez szorowania
Listwy przypodłogowe mdf dość łatwo zarysować. Dlatego bardzo ważne jest, żeby w miarę możliwości nie szorować nawet uporczywych plam. Do konserwacji w żadnym wypadku nie należy używać szczoteczek, druciaków czy gąbek o ostrej powierzchni. Zdecydowanie bezpieczniej jest pozostać przy szmatce, którą w przypadku trudnej plamy po prostu trzeba więcej razy przetrzeć to samo miejsce. Jest to zadanie czasochłonne, ale daje oczekiwane efekty i nie niszczy okleiny. Więcej szczegółów można znaleźć na tej stronie.

Nigdy nie mopem!
Niektórzy myją listwy przypodłogowe mopem, podczas mycia podłogi. To nie jest najlepsze rozwiązanie, bo nie pozwala na kontrolowanie ilości wody, jaka ma kontakt z listwą. Poza tym nie ma możliwości doczyszczenia trudnych miejsc, w których listwy są zamontowane. Przecież to właśnie one są w narożnikach, do których trudno będzie sięgnąć mopem.